AudytorZgodny z prawem

Branże12 min czytaniaAktualizacja: 12 sierpnia 2026

Aplikacje zdrowotne, wearables i e-health: który reżim naprawdę Cię dotyczy

Werdykt na start: dla większości aplikacji zdrowotnych i opasek Lex Szarlatan nie jest głównym reżimem. Najważniejsze pytanie w tej branży dotyczy przeznaczenia. Oprogramowanie o przeznaczeniu medycznym bywa wyrobem medycznym i podlega osobnym przepisom, z własnym nadzorem i własnymi obowiązkami. Nowelizacja wchodzi tu wąską ścieżką, przez sposób opisania produktu. Aplikacja, która obiecuje wykrycie choroby albo terapię zaburzenia psychicznego, przenosi się w pole ustawy sama, bez zmiany jednej linijki kodu. Poniżej: gdzie przebiega granica, które zdania ją przekraczają i co przejrzeć przed najbliższą aktualizacją w sklepie.

Werdykt: Twoim reżimem są przepisy o wyrobach medycznych

Ustawa nazywana Lex Szarlatan jest nowelizacją ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Celuje w dwie rzeczy: w praktyki pseudomedyczne, czyli oferowanie i stosowanie metod, oraz w publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o metodach. Aplikacja licząca kroki, przypominająca o lekach, prowadząca dziennik nastroju albo pokazująca wykres snu nie jest metodą diagnostyczną ani leczniczą. W tym kształcie stoi poza polem ustawy.

Audyt w tej branży zaczyna się od pytania o przeznaczenie, czyli o to, jaki cel działania deklaruje producent. Oprogramowanie przeznaczone do diagnozowania, monitorowania w celu wykrycia choroby, przewidywania jej przebiegu albo do leczenia bywa kwalifikowane jako wyrób medyczny. To osobny reżim: klasyfikacja, ocena zgodności, dokumentacja techniczna, nadzór nad rynkiem, obowiązki po wprowadzeniu do obrotu. Dokładny zakres i klasę potwierdza prawnik razem z jednostką notyfikowaną, bo od tego zależy cała ścieżka produktowa.

Co obowiązuje Cię już dziś

Zanim zajmiesz się nowelizacją, sprawdź reżimy, które działają teraz i mają organy z dorobkiem decyzyjnym.

  • Przepisy o wyrobach medycznych, w tym o oprogramowaniu jako wyrobie. Nadzór nad rynkiem, wymogi dotyczące oznakowania i osobne zasady reklamy wyrobów. Zakres, klasa i obowiązki wymagają potwierdzenia przez prawnika, bo różnią się w zależności od funkcji produktu.
  • Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. UOKiK ocenia, czy przeciętny użytkownik mógł zostać wprowadzony w błąd co do właściwości i skuteczności produktu. Kara sięga 10 procent obrotu. Pod ten sam przepis podpadają mechaniki subskrypcyjne: darmowy okres próbny z ukrytym odnowieniem, cena miesięczna przy rozliczeniu rocznym, utrudniona rezygnacja.
  • Ochrona danych osobowych. Dane o zdrowiu należą do kategorii szczególnej i wymagają odrębnej podstawy przetwarzania. Dotyczy to także danych, które sam wyliczasz z pomiarów: tętna, snu, cyklu, nastroju. Osobno oceniane jest przekazywanie ich do narzędzi analitycznych i reklamowych.
  • Polityki App Store i Google Play. Sklepy mają własne kategorie dla aplikacji medycznych, wymagają dowodów na twierdzenia zdrowotne i potrafią zdjąć aplikację szybciej, niż zareaguje jakikolwiek organ. Odrzucenie aktualizacji na dwa tygodnie przed kampanią kosztuje więcej niż grzywna.
  • Rozporządzenia 1924/2006 i 432/2012 o oświadczeniach zdrowotnych, jeśli w aplikacji sprzedajesz też suplementy albo rekomendujesz konkretne produkty. To reżim żywnościowy i obowiązuje niezależnie od tego, że sprzedaż odbywa się w telefonie.

Cztery czasowniki, które przenoszą produkt do innej kategorii

W tej branży granica ma postać słownikową i da się ją przeszukać automatycznie. Poniższe czasowniki opisują czynność medyczną, więc ich użycie deklaruje przeznaczenie niezależnie od tego, co robi kod.

  1. Wykrywa i rozpoznaje. „Wykryje migotanie przedsionków”, „rozpozna czerniaka ze zdjęcia”. Aplikacja przedstawia się jako narzędzie diagnostyczne, a użytkownik odczytuje wynik jako rozpoznanie.
  2. Diagnozuje. Kwestionariusz przesiewowy jest narzędziem edukacyjnym do momentu, w którym ekran końcowy pokazuje nazwę jednostki chorobowej. Wtedy staje się w odbiorze rozpoznaniem.
  3. Leczy i terapia. „Terapia bezsenności”, „leczenie lęku w cztery tygodnie”. Słowo terapia w nazwie modułu jest deklaracją, nawet gdy w środku są ćwiczenia oddechowe.
  4. Zastępuje. „Zastąp wizytę u lekarza”, „nie potrzebujesz już specjalisty”. To zdanie łączy obietnicę leczenia z odwodzeniem od opieki zdrowotnej i jest najcięższą kategorią w całym zestawieniu.

Gdzie granica się zaciera i wchodzi Lex Szarlatan

Art. 67zj ust. 1 pkt 2 nowelizacji wymaga kilku rzeczy naraz. Musi wystąpić cel osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Musi chodzić o metodę diagnostyczną albo leczniczą, która nie jest świadczeniem zdrowotnym. Musi dojść do wprowadzenia w błąd, że metoda ma właściwości świadczenia zdrowotnego. I musi to dotyczyć jednego z czterech obszarów: małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób albo zaburzeń psychicznych. Płatna aplikacja spełnia pierwszy warunek automatycznie, więc o wszystkim decydują pozostałe trzy.

W praktyce oznacza to cztery typy produktów, które trzeba przejrzeć osobno i uważniej niż resztę portfolio.

  • Aplikacje na zdrowie psychiczne. Zaburzenia psychiczne są wymienione w przepisie. Moduł nazwany terapią depresji, sprzedawany w abonamencie i opisany tak, że użytkownik spodziewa się leczenia, mieści się w opisie ustawowym. Ten sam moduł nazwany ćwiczeniami uważności, ze wskazaniem, że nie zastępuje opieki specjalisty, jest w innej sytuacji.
  • Aplikacje dla dzieci. Małoletni to drugi wymieniony obszar. Gra ćwicząca uwagę, reklamowana rodzicom jako sposób na objawy ADHD, przekracza granicę w materiale reklamowym, nie w kodzie.
  • Narzędzia oceniające zmiany skórne, znamiona i wyniki badań. Obietnica rozstrzygnięcia o nowotworze wchodzi w człon onkologiczny i jednocześnie jest deklaracją przeznaczenia diagnostycznego.
  • Aplikacje kierowane do osób z chorobami przewlekłymi i nieuleczalnymi. Program dla pacjentów onkologicznych albo dla osób ze stwardnieniem rozsianym może być wartościowy i legalny. Problem zaczyna się przy obietnicy wpływu na przebieg choroby albo na skuteczność leczenia.

Ryzykowne sformułowania i bezpieczniejsze wersje

Zestawienie obejmuje miejsca, w których ta branża pisze najczęściej: opis w sklepie z aplikacjami, zrzuty ekranu ze sklepu, hero landing page'a, ekran onboardingu, ekran wyniku, powiadomienie push, sekcja opinii, deck dla inwestorów, który potem trafia do prasy.

Ryzykowne sformułowanieBezpieczniejsza wersja
„Aplikacja wykryje migotanie przedsionków”„Funkcja rejestruje nieregularny rytm i sygnalizuje go użytkownikowi. Sygnał nie jest rozpoznaniem i wymaga konsultacji lekarskiej”. Jeśli funkcja ma przeznaczenie medyczne, potrzebna jest właściwa ścieżka wyrobu
„Sprawdź w 3 minuty, czy masz depresjꔄKwestionariusz przesiewowy: podaj nazwę narzędzia i źródło, wynik opisz jako wskazówkę do rozmowy ze specjalistą, nie jako rozpoznanie”
„Terapia depresji w telefonie, bez terapeuty”„Ćwiczenia oparte na podejściu poznawczo-behawioralnym, do stosowania obok opieki specjalisty”. Zaburzenia psychiczne są wymienione w art. 67zj ust. 1 pkt 2
„Zastępuje wizytę u lekarza”Brak bezpiecznej wersji. Odwrotny komunikat, czyli informacja, że aplikacja nie zastępuje konsultacji ani badań, powinien być widoczny w opisie i przy wyniku
„Analiza zdjęcia znamienia powie, czy to czerniak”Brak bezpiecznej wersji dla obietnicy rozstrzygnięcia. Choroby onkologiczne to człon art. 67zj ust. 1 pkt 2, a ocena zmian skórnych jest czynnością diagnostyczną
„Zegarek mierzy ciśnienie z dokładnością sprzętu medycznego”„Pomiar orientacyjny, przydatny do obserwacji trendu. Do decyzji o leczeniu służy zwalidowany ciśnieniomierz”
„Algorytm wykryje cukrzycę bez nakłuwania palca”Brak bezpiecznej wersji bez odpowiedniej kwalifikacji wyrobu i danych klinicznych dla tej konkretnej funkcji
„Aplikacja dla dzieci z ADHD: poprawia koncentrację i zmniejsza objawy”„Gry ćwiczące uwagę i pamięć roboczą, bez obietnicy wpływu na objawy”. Dodaj materiał dla rodzica: co aplikacja robi i czego nie robi
„Skan tęczówki wskaże, który narząd szwankuje”Brak bezpiecznej wersji. To metoda diagnostyczna niebędąca świadczeniem zdrowotnym, czyli rdzeń opisu z art. 67zj ust. 1 pkt 2
„Certyfikowana medycznie”„Klasa wyrobu, nazwa jednostki notyfikowanej i numer certyfikatu” albo usunięcie określenia, jeśli produkt nie przeszedł oceny zgodności
„Skuteczność potwierdzona badaniami klinicznymi”„Wskazanie badania: autor, rok, liczba uczestników i wersja aplikacji, której badanie dotyczyło”
„97 procent użytkowników poczuło poprawę zdrowia”„Wynik ankiety w aplikacji: treść pytania, liczba odpowiedzi i termin badania”, bez słowa zdrowie jako efektu
„Twoje dane są u nas w pełni bezpieczne”„Kto jest administratorem, jakie dane zbieramy, gdzie je przechowujemy, komu przekazujemy i przez jaki czas”
„Plan żywieniowy leczący insulinooporność”„Plan posiłków o określonym rozkładzie makroskładników. Przy chorobie stosować po konsultacji z lekarzem prowadzącym”
„Program dla pacjentów onkologicznych: wzmocnij organizm w trakcie chemioterapii”Brak bezpiecznej wersji przy obietnicy wpływu na przebieg leczenia. Program wsparcia opisz przez to, co zawiera: ćwiczenia, dziennik objawów, kontakt z opiekunem

Dane o zdrowiu: ryzyko, które w tej branży bywa większe od reklamowego

Aplikacja zdrowotna zbiera dane, których nie zbiera sklep z butami. Waga, cykl menstruacyjny, nastrój, wyniki badań, przyjmowane leki. Cztery błędy powtarzają się niezależnie od wielkości firmy: piksele reklamowe przekazujące zdarzenia z ekranów o treści zdrowotnej, zgoda marketingowa zlepiona ze zgodą na przetwarzanie danych o zdrowiu, brak informacji o podwykonawcach przetwarzających dane za granicą oraz eksport wyników do pliku bez kontroli nad tym, gdzie ten plik trafia.

Dorzuć do tego zwykłą spójność komunikatów. Jeśli na landingu piszesz o pełnym szyfrowaniu, a polityka prywatności wymienia pięciu odbiorców danych, to jest sprzeczność, którą UOKiK ocenia jako wprowadzenie w błąd, niezależnie od oceny organu ochrony danych.

Na jakim etapie jest ustawa

Sejm uchwalił nowelizację 3 lipca 2026. Poprawki Senatu przyjęto 31 lipca i tego samego dnia ustawa trafiła do Prezydenta, który ma na podpis 21 dni. Przepisy wejdą w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, więc realnie pod koniec 2026 roku. Sztywnej daty dziennej nikt dziś nie poda, bo aktu jeszcze nie opublikowano.

Sankcje po stronie Rzecznika Praw Pacjenta: kara pieniężna do 1 000 000 zł, nakładana wielokrotnie, nie wcześniej niż 6 miesięcy po uprawomocnieniu poprzedniej (art. 68), do 100 000 zł za nieprzekazanie dokumentów lub informacji na żądanie (art. 69 ust. 1), osobna kara dla kierownika albo członka zarządu do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia (art. 69b) oraz decyzja nakazująca zaniechanie z rygorem natychmiastowej wykonalności i publikacją na koszt podmiotu (art. 67zl). Dla spółki po rundzie finansowania najbardziej kłopotliwe bywają dwie ostatnie pozycje, bo dotykają zarządu i widoczności produktu.

Przegląd przed najbliższą aktualizacją

  1. Wypisz jednym zdaniem przeznaczenie każdej funkcji, tak jak rozumie je zespół produktowy. Potem zestaw to z opisem w sklepie, na stronie i w ostatnich reklamach. Rozjazd między tymi dwiema listami jest Twoim głównym ryzykiem.
  2. Przeszukaj wszystkie materiały po czasownikach: wykrywa, rozpoznaje, diagnozuje, leczy, terapia, monitoruje w celu wykrycia, ostrzega przed chorobą, zastępuje. Ten przebieg daje najwięcej poprawek w najkrótszym czasie.
  3. Sprawdź nazwy funkcji i ekranów w samym interfejsie. Etykieta przycisku „Diagnoza” jest komunikatem produktowym tak samo jak nagłówek na stronie.
  4. Przejrzyj zrzuty ekranu i wideo w karcie sklepu. Sklepy oceniają grafikę osobno, a kadr z czerwonym alertem i nazwą choroby potrafi zablokować aktualizację.
  5. Sprawdź, czy informacja o tym, że aplikacja nie zastępuje konsultacji lekarskiej, jest widoczna w opisie i przy wyniku, a nie tylko w regulaminie.
  6. Osobno oznacz i przejrzyj wszystko, co dotyczy dzieci, zdrowia psychicznego, chorób onkologicznych i chorób nieuleczalnych. To cztery obszary wymienione w art. 67zj ust. 1 pkt 2 i tam próg ostrożności jest wyższy.
  7. Przejrzyj treści publikowane przez produkt: bazę wiedzy, powiadomienia push, newsletter, skrypty czatbota i bloga na domenie. Ten materiał podlega ocenie z art. 67zn niezależnie od samej aplikacji.
  8. Sprawdź komunikaty o danych: administrator, podstawa przetwarzania danych o zdrowiu, odbiorcy, okres przechowywania, zdarzenia wysyłane do narzędzi analitycznych i reklamowych.
  9. Przejrzyj opinie i historie użytkowników publikowane przez Ciebie. Cytat z nazwą choroby i informacją o odstawieniu leku jest Twoim komunikatem, także wtedy, gdy napisał go ktoś inny.
  10. Zapisuj zmiany: data, poprzednia wersja zdania, powód poprawki. Przy pytaniu od organu własna dokumentacja jest najmocniejszym materiałem, jaki masz.

Od czego zacząć

Jeśli masz dziś godzinę, zrób punkty 1 i 2 na karcie sklepu, na stronie głównej i na aktywnych kreacjach. W typowym produkcie healthtech wychodzi z tego kilkanaście zdań, z czego dwa albo trzy wymagają decyzji zarządu o pozycjonowaniu produktu, a reszta poprawki redakcyjnej.

Możesz też zacząć od sprawdzenia, ile tego w ogóle jest. Darmowy skaner Audytora pobiera treść podanego adresu i pokazuje listę trafień z podziałem na wagę ryzyka, bez rejestracji. Pokazuje ryzyko w komunikacji i nie wydaje ocen prawnych.

Ten artykuł opisuje ryzyko komunikacji marketingowej i nie jest poradą prawną. Kwalifikację oprogramowania jako wyrobu medycznego, klasę wyrobu, obowiązki po wprowadzeniu do obrotu oraz podstawę przetwarzania danych o zdrowiu potwierdź z prawnikiem przed publikacją.

Częste pytania

Czy moja aplikacja do liczenia kroków jest wyrobem medycznym?+

Sama rejestracja aktywności i prezentacja jej użytkownikowi zwykle nią nie jest. Kwalifikacja zależy od zadeklarowanego przeznaczenia: czy oprogramowanie ma służyć do diagnozowania, monitorowania w celu wykrycia choroby, przewidywania jej przebiegu albo do leczenia. Granica bywa cienka i przesuwa ją opis produktu, nie jego funkcje. Ocenę przeprowadź z prawnikiem, zanim zmienisz komunikację na bardziej medyczną.

Czy Lex Szarlatan dotyczy aplikacji do medytacji i redukcji stresu?+

Aplikacja sprzedawana jako ćwiczenia relaksacyjne stoi poza polem ustawy, bo relaks nie jest metodą leczniczą. Sytuacja zmienia się przy komunikacji o zaburzeniach psychicznych: „terapia lęku”, „leczy bezsenność”, „zamiast antydepresantów”. Zaburzenia psychiczne są jednym z czterech obszarów wymienionych w art. 67zj ust. 1 pkt 2, więc próg ostrożności jest tam wyższy niż w pozostałej części oferty.

Mamy funkcję sygnalizującą nieregularny rytm serca. Jak ją opisać?+

Zacznij od kwalifikacji: taka funkcja często ma przeznaczenie medyczne i wymaga właściwej ścieżki oceny zgodności. Po stronie komunikacji trzymaj się dwóch zasad. Opisuj czynność, którą urządzenie faktycznie wykonuje, czyli rejestrację i sygnalizację, a nie wykrycie choroby. Przy każdym wyniku pokazuj informację, że sygnał nie jest rozpoznaniem i wymaga oceny lekarskiej. Zastrzeżenie ma być widoczne na ekranie wyniku, nie w regulaminie.

Czy zastrzeżenie w regulaminie wystarczy, jeśli marketing obiecuje więcej?+

Nie. Ocenie podlega przekaz główny, ten, który dociera do przeciętnego użytkownika przy zwykłym korzystaniu z materiału. Nagłówek obiecujący wykrycie choroby, z zastrzeżeniem w punkcie 14 regulaminu, jest oceniany po nagłówku. Tak samo działa moderacja w sklepach z aplikacjami. Zastrzeżenie uzupełnia poprawną treść i nie naprawia niepoprawnej.

Czy aplikacji może grozić przekierowanie domeny w 7 dni?+

Ten środek należy do art. 67zn, czyli do dezinformacji medycznej, i nie uruchamia go nieudany opis funkcji. Uruchamiają go treści: artykuł w bazie wiedzy podważający leczenie zgodne z aktualną wiedzą medyczną, newsletter opisujący metodę bez potwierdzenia jako skuteczną, odpowiedź czatbota odradzająca wizytę u lekarza. Jeśli Twój produkt publikuje treści zdrowotne na tej samej domenie, na której się loguje i płaci, przejrzyj je osobno.

Sprzedajemy aplikację dla dzieci. Co robimy inaczej?+

Zacznijcie od obietnicy: przy aplikacji dla dziecka nie wolno zapowiadać wpływu na objawy ani na rozpoznanie. Małoletni są wymienieni w art. 67zj ust. 1 pkt 2, więc ocena wprowadzenia w błąd jest tu surowsza niż przy produkcie dla dorosłych. Do tego dochodzi materiał dla rodzica, w którym osobno opisujecie, co aplikacja robi i czego nie robi. Sprawdźcie także podstawę przetwarzania danych dziecka oraz zakres zgody rodzica, bo ten obszar sklepy z aplikacjami weryfikują najuważniej ze wszystkich.

Czytaj dalej

Zobacz, co widać na Twojej stronie

Skaner pobiera treść podanego adresu i pokazuje, ile i jakich ryzyk znalazł. Bez rejestracji i bez płatności.

Skanuj za darmo

Materiał ma charakter informacyjny i opisuje ryzyko komunikacji marketingowej. Nie jest poradą prawną ani opinią prawną w indywidualnej sprawie. Stan prawny na dzień 12 sierpnia 2026.