AudytorZgodny z prawem

Branże11 min czytaniaAktualizacja: 12 sierpnia 2026

Czy bioenergoterapia jest legalna: co Lex Szarlatan zmienia w opisie sesji

Nowelizacja nazywana Lex Szarlatan nie wymienia z nazwy żadnej metody i nie zakazuje prowadzenia sesji. Reguluje sposób ich oferowania, a w tej branży prawie cała sprzedaż stoi na opisie efektu. Poniżej: co konkretnie mówi art. 67zj ust. 1 pkt 2, dlaczego cztery słowa w tym przepisie decydują o wszystkim, oraz które zdania z cennika, opisu zabiegu i opinii klientów wymagają przepisania.

Krótka odpowiedź: nikt nie zakazuje sesji, regulowany jest jej opis

Bioenergoterapia, reiki, praca z czakrami, terapia dźwiękiem i radiestezja nie są w Polsce zakazane i nowelizacja tego nie zmienia. W tekście ustawy nie ma listy metod, nie ma słowa reiki i nie ma przepisu, który kazałby zamknąć gabinet. Zmienia się coś innego: pojawia się organ, który może ocenić, jakie przekonanie buduje w odbiorcy Twój opis usługi, i wydać decyzję nakazującą zaprzestanie.

Art. 67zj ust. 1 pkt 2 opisuje oferowanie lub stosowanie metody diagnostycznej albo leczniczej, która nie jest świadczeniem zdrowotnym, w sytuacji wprowadzenia odbiorcy w błąd, że taką właściwość ma. Sesja energetyczna świadczeniem zdrowotnym nie jest, więc pierwszy element jest spełniony z definicji. Cała reszta zależy od tego, co piszesz.

Przepis ma dwa ograniczniki i oba działają na Twoją korzyść. Pierwszy: działanie musi zmierzać do korzyści majątkowej lub osobistej, co przy płatnej sesji jest oczywiste, ale darmowy post edukacyjny bez sprzedaży stoi już w innym miejscu. Drugi jest ważniejszy, bo zawęża cały punkt do czterech obszarów: małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób oraz zaburzeń psychicznych. Sesja relaksacyjna dla dorosłego, opisana jako sesja relaksacyjna, poza tym katalogiem leży.

Cztery obszary, w których ryzyko rośnie skokowo

Ten sam gabinet, z tą samą metodą i tym samym cennikiem, znajduje się w zupełnie innej sytuacji prawnej w zależności od tego, do kogo mówi. Zakres szczególnej ochrony z art. 67zj ust. 1 pkt 2 wyznaczają cztery kategorie i każda z nich pojawia się w tej branży częściej, niż się wydaje.

  • Małoletni. Zdanie „pracuję też z dziećmi” jest opisem organizacji pracy. „Pomagam dzieciom z ADHD i autyzmem” już nie, bo obiecuje efekt zdrowotny u dziecka, a przy autyzmie dokłada drugą kategorię z tej listy.
  • Choroby onkologiczne. Każde zdanie łączące sesję z nowotworem, także ostrożne „wsparcie w chorobie nowotworowej” w cenniku, wchodzi w ten człon.
  • Ciężkie nieuleczalne choroby. Stwardnienie rozsiane, ALS, choroby genetyczne, zaawansowana niewydolność narządowa. Grupy wsparcia w mediach społecznościowych są dla tej branży naturalnym miejscem pozyskiwania klientów, więc kontakt zdarza się często.
  • Zaburzenia psychiczne. Depresja, nerwica, lęk, PTSD i uzależnienia. To najczęstsza pozycja na stronach terapeutów energetycznych i jednocześnie najrzadziej rozpoznawane ryzyko, bo brzmi łagodniej niż onkologia.

Poza tymi czterema obszarami zostaje szeroki margines. Stres, napięcie, zmęczenie, kłopoty ze snem, potrzeba wyciszenia i kontaktu z drugą osobą. To jest realna treść większości sesji i można ją opisać wprost, bez sięgania po słownik medyczny.

Gdzie kończy się relaks, a zaczyna terapia

Granica nie przebiega po tym, co robisz na sesji. Przebiega po tym, czego klient się spodziewa, kiedy do Ciebie przychodzi, a to oczekiwanie budujesz sam, kilkoma decyzjami podjętymi zwykle bez zastanowienia. Warto je przejrzeć po kolei.

  • Nazwa pozycji w cenniku. „Zabieg bioenergoterapeutyczny” i „terapia energetyczna” ustawiają oczekiwanie lecznicze. „Sesja” opisuje to samo spotkanie i nic nie obiecuje.
  • Słowo, którym nazywasz drugą osobę. „Pacjent” niesie ze sobą całą resztę: gabinet, wizytę, zalecenia i skuteczność. „Klient” albo imię wystarczy.
  • Zdjęcia. Biały fartuch, leżanka z papierowym prześcieradłem, rękawiczki i sprzęt na blacie mówią o świadczeniu zdrowotnym więcej niż akapit tekstu. Zdjęcie ciepłego pokoju z kocem mówi coś innego.
  • Formularz przed sesją. Jeśli wygląda jak wywiad chorobowy i pyta o rozpoznania oraz przyjmowane leki, sam w sobie sugeruje, że przygotowujesz się do leczenia.
  • Opinie na stronie i w wizytówce Google. Cytat „po trzech sesjach odstawiłam antydepresanty” jest Twoim materiałem promocyjnym w chwili, gdy zdecydujesz się go wyeksponować.
  • Rozmowa po sesji. Zdanie „widzę zablokowaną tarczycę” jest twierdzeniem o stanie zdrowia, choćby nigdzie nie było zapisane.

Ryzykowne sformułowania i bezpieczniejsze wersje

Poniższe zdania pochodzą z materiałów, które w tej branży powstają najczęściej: opis usługi, cennik, przypięty post, wizytówka Google, wiadomość wysyłana nowej osobie. Prawa kolumna wskazuje kierunek przepisania, a nie gotowy tekst do wklejenia. W kilku wierszach bezpiecznej wersji nie ma i lepiej to powiedzieć wprost, niż udawać, że wystarczy zmiękczyć słowo.

Ryzykowne sformułowanieBezpieczniejsza wersja
„Zabieg oczyszcza organizm z chorej energii nowotworowej”Brak bezpiecznej wersji. Choroby onkologiczne są wymienione wprost w art. 67zj ust. 1 pkt 2, a zdanie obiecuje działanie na chorobę
„Pomagam dzieciom z ADHD i autyzmem”Brak bezpiecznej wersji przy usłudze płatnej. Kumulują się dwa człony zakresu ochrony: małoletni oraz zaburzenia psychiczne
„Terapia energetyczna” jako pozycja w cenniku„Sesja pracy z ciałem i oddechem, 60 minut”. Nazwa opisuje przebieg spotkania zamiast jego skutku
„Odblokowanie czakry tarczycowej reguluje poziom hormonów”„Podczas sesji pracuję w okolicy szyi i klatki piersiowej. Nie wpływam na wyniki badań ani na pracę narządów”
„Klientka odstawiła antydepresanty po serii sesji” w opiniachUsuń cytat i włącz moderację opinii. Odstawianie leków to decyzja lekarza prowadzącego, a taka opinia jest komunikatem o skutku leczniczym
„Diagnoza energetyczna” i „skanowanie pola przed zabiegiem”„Rozmowa wstępna i opis moich odczuć. Nie jest to badanie ani rozpoznanie”. Art. 67zj ust. 1 pkt 2 obejmuje także metody diagnostyczne
„Pomagam w depresji, nerwicy i stanach lękowych”„Sesje wybierają zwykle osoby zmęczone i zestresowane, szukające wyciszenia”. Nazwy zaburzeń psychicznych zostaw poza opisem oferty
„Bez chemii i bez skutków ubocznych, w odróżnieniu od leków”Usuń porównanie. Sugerowanie szkodliwości metody zgodnej z aktualną wiedzą medyczną to już opis z art. 67zn, czyli tor z jawnym rejestrem
„Sesja na odległość ze zdjęcia działa tak samo jak stacjonarna”„Sesja zdalna: umawiamy godzinę, pracuję w tym czasie, potem krótko rozmawiamy”. Opisz przebieg, pomiń porównanie skuteczności
„Usuwam przyczynę choroby z poziomu energetycznego”„Praca z napięciem i samopoczuciem”. Twierdzenie o usuwaniu przyczyny choroby jest twierdzeniem medycznym niezależnie od tego, jak je nazwiesz
„Pierwsza sesja gratis dla osób po chemioterapii”Brak bezpiecznej wersji. Kierowanie oferty do osób w trakcie lub po leczeniu onkologicznym wchodzi w zakres szczególnej ochrony
„90 procent moich klientów odczuwa poprawę już po pierwszym spotkaniu”Usuń liczbę albo opisz, skąd pochodzi: ile osób, w jakim okresie, na podstawie jakiego pytania. Liczba bez pokrycia interesuje UOKiK już dziś
„Pacjent”, „wizyta”, „gabinet terapeutyczny” w cenniku i na wizytówce Google„Klient”, „spotkanie”, „pracownia”. Słownictwo medyczne buduje przekonanie o świadczeniu zdrowotnym szybciej niż treść oferty
„Zostały dwa wolne terminy w tym tygodniu” przy usłudze zdrowotnej„Aktualne terminy” bez presji. Wywoływanie pilności przy zdrowiu jest osobnym ryzykiem w reżimie nieuczciwych praktyk rynkowych
„Certyfikowany bioenergoterapeuta, dyplom uczelni” obok zdjęcia w fartuchuPodaj pełną nazwę kursu i podmiot, który go prowadził. Skrót „certyfikowany” bez tych danych sugeruje kwalifikacje, których przepisy nie przewidują

Opinie klientów to również Twoja komunikacja

W tej branży opinie odpowiadają za większość sprzedaży, więc trudno je po prostu skasować. Rzecz w tym, że eksponowany cytat przestaje być cudzą wypowiedzią i staje się elementem oferty. Jeśli na stronie głównej wisi wpis o cofniętej chorobie, obietnicę składasz Ty, choć zdanie napisał ktoś inny.

Praktyczne rozwiązanie jest nudne i skuteczne. Wybierz opinie mówiące o przebiegu spotkania, o atmosferze, o samopoczuciu po sesji. Usuń te z nazwami chorób, nazwami leków i wynikami badań. W wizytówce Google odpowiadaj na takie wpisy zdaniem, że nie prowadzisz leczenia, zamiast dziękować za potwierdzenie skuteczności. Ta odpowiedź zostaje w publicznym rejestrze wraz z opinią.

Co obowiązuje już dziś, a co dopiero wejdzie

Sporo ryzyk kojarzonych dziś z Lex Szarlatan dotyczy tej branży od lat i nie wymaga czekania na Dziennik Ustaw. Rozdzielenie reżimów pozwala ustalić, co poprawić w tym tygodniu, a co zaplanować na jesień.

ReżimKto egzekwujeStatus
Nieuczciwe praktyki rynkowe (u.p.n.p.r.)UOKiK, kara do 10 procent obrotuObowiązuje dziś. Obietnica efektu zdrowotnego bez pokrycia, liczby bez źródła oraz presja czasowa mieszczą się tu od dawna
Oświadczenia zdrowotne (1924/2006 i 432/2012)GIS i Komisja EuropejskaObowiązuje dziś, jeśli w pracowni sprzedajesz suplementy, oleje albo mieszanki ziołowe z opisem działania
Polityki platform reklamowychMeta, Google, TikTokObowiązuje dziś i bywa ostrzejsze od prawa. Blokada konta reklamowego przychodzi bez postępowania i bez terminu na odwołanie
Lex Szarlatan, art. 67zjRzecznik Praw PacjentaJeszcze nie obowiązuje. Dotyczy odpłatnego oferowania metody przy wprowadzeniu w błąd, w zakresie małoletnich, onkologii, ciężkich nieuleczalnych chorób i zaburzeń psychicznych
Lex Szarlatan, art. 67znRzecznik Praw PacjentaJeszcze nie obowiązuje. Osobny tor: publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o metodzie zagrażającej zdrowiu albo o szkodliwości metody zgodnej z wiedzą medyczną

Sejm uchwalił nowelizację 3 lipca 2026, poprawki Senatu przyjął 31 lipca i tego samego dnia tekst trafił do Prezydenta, który ma na podpis 21 dni. Wejście w życie następuje po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Sztywnej daty dziennej nikt dziś uczciwie nie poda, bo aktu w Dzienniku jeszcze nie ma. Realnie chodzi o koniec 2026 roku, czyli masz kilka miesięcy na spokojne uporządkowanie tekstów.

Sankcja z nowych przepisówWymiar
Kara pieniężna (art. 68 ust. 1)do 1 000 000 zł, może być nakładana wielokrotnie, nie wcześniej niż 6 miesięcy po uprawomocnieniu poprzedniej
Decyzja nakazująca zaniechanie (art. 67zl)rygor natychmiastowej wykonalności, a do tego nakaz publikacji decyzji na koszt podmiotu
Publiczne ostrzeżenie i decyzja tymczasowa (art. 64a)ostrzeżenie jeszcze przed zakończeniem postępowania oraz jednorazowa decyzja tymczasowa na maksymalnie miesiąc
Kara osobista dla kierownika podmiotu (art. 69b)do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia, za umyślne działanie lub zaniechanie
Nieprzekazanie dokumentów na żądanie Rzecznika (art. 69)do 100 000 zł, a w przypadku z ust. 2 do 20 000 zł
Jawny rejestr i przekierowanie domeny (art. 67zn ust. 2 do 5 oraz ust. 10)wpis z nazwą podmiotu i nazwą domeny, potem przekierowanie ruchu przez operatora w 7 dni od wniosku Rzecznika

Co zapisać, zanim ktokolwiek zapyta

Najmocniejszym materiałem w ewentualnym postępowaniu jest to, co powstało wcześniej i bez związku ze sprawą. Jednoosobowa pracownia nie potrzebuje do tego systemu ani prawnika na etacie. Wystarczą cztery rzeczy trzymane w jednym folderze.

  • Krótka informacja przekazywana przed pierwszą sesją: czym jest spotkanie, czego nie obejmuje, że nie zastępuje diagnostyki ani leczenia i że nie zmienia zaleceń lekarza. Ta sama treść na stronie, w formularzu zapisu i w wiadomości potwierdzającej termin.
  • Notatka o skierowaniu do lekarza u osób zgłaszających objaw wymagający diagnostyki. Najprostszy dowód, że nikogo nie odwodzisz od leczenia.
  • Rejestr zmian w komunikacji: data, poprzednie brzmienie, nowe brzmienie, powód zmiany. Arkusz w chmurze wystarczy.
  • Archiwum wersji strony i przypiętych postów, choćby zrzuty PDF raz na kwartał, żeby dało się wykazać, kiedy dane zdanie zniknęło.

Przegląd pracowni: osiem kroków

  1. Wypisz wszystkie miejsca, w których opisujesz usługę: strona, cennik, wizytówka Google, system rezerwacji, bio na Instagramie, przypięte posty, ulotka, szablon wiadomości do nowych osób.
  2. Zamień „zabieg” i „terapia” na „sesja” lub „spotkanie” w cenniku i w nagłówkach. Zamień „pacjent” na „klient” wszędzie, także w automatycznych wiadomościach z systemu rezerwacji.
  3. Przeszukaj materiały po nazwach chorób, jedną frazą naraz: nowotwór, rak, depresja, nerwica, lęk, autyzm, ADHD, stwardnienie, Hashimoto, bezpłodność. Sprawdź osobno, czy któraś stoi obok słowa dziecko.
  4. Usuń zdania porównujące sesję z leczeniem konwencjonalnym i sugerujące szkodliwość leków. To osobna kategoria ryzyka na torze art. 67zn i przypis pod tekstem jej nie złagodzi.
  5. Przejrzyj opinie na stronie i w wizytówce Google. Zdejmij te z nazwami chorób, lekami i wynikami badań, potem włącz moderację nowych.
  6. Wymień zdjęcia sugerujące gabinet medyczny: fartuch, rękawiczki, sprzęt, papierowe prześcieradło. Pokaż pomieszczenie takie, jakie jest.
  7. Jeśli sprzedajesz suplementy, oleje albo mieszanki, oddziel je od sesji osobnym cennikiem i stosuj wyłącznie oświadczenia zdrowotne z wykazu z rozporządzenia 432/2012 wraz z informacją obowiązkową.
  8. Zapisz w rejestrze zmian, co i kiedy poprawiłeś, i odłóż w kalendarzu jeden dzień na powtórzenie przeglądu po publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw.

Od czego zacząć

Jeśli masz dziś godzinę, zrób kroki 2, 3 i 5. Nazewnictwo w cenniku, nazwy chorób w tekstach i opinie na stronie odpowiadają za większość trafień, jakie widzimy w skanowanych witrynach tej branży. Reszta może poczekać do weekendu.

Możesz też zacząć od sprawdzenia, ile tego w ogóle jest. Darmowy skaner Audytora pobiera treść podanego adresu i pokazuje listę trafień z podziałem na wagę ryzyka, bez rejestracji. Pokazuje ryzyko w komunikacji i nie wydaje ocen prawnych.

Ten artykuł opisuje ryzyko komunikacji marketingowej i nie jest poradą prawną. Nie ocenia też samych metod, bo przedmiotem nowych przepisów jest sposób ich oferowania, a nie treść praktyki. Zakres obowiązków w Twojej formie działalności rozstrzyga prawnik.

Częste pytania

Czy po wejściu ustawy będę musiał zamknąć gabinet?+

Nie. Nowelizacja nie zawiera listy metod zakazanych i nie wymienia z nazwy bioenergoterapii, reiki ani żadnej innej praktyki. Art. 67zj ust. 1 pkt 2 opisuje sposób oferowania: odpłatnie, przy wprowadzeniu w błąd co do tego, że metoda ma właściwości świadczenia zdrowotnego, i w zakresie obejmującym małoletnich, choroby onkologiczne, ciężkie nieuleczalne choroby lub zaburzenia psychiczne. Przeglądowi podlega więc opis usługi, a nie sam fakt jej prowadzenia.

Wpisuję w cenniku „sesja relaksacyjna”. Czy to mnie chroni?+

Chroni tylko wtedy, gdy reszta materiałów mówi to samo. Jeżeli w cenniku stoi „sesja relaksacyjna”, a w przypiętym poście opisujesz, jak klientka wyszła z bólu kręgosłupa i odstawiła leki, obowiązuje wersja z posta. Nazwy pozycji, opisy na stronie, opinie, wiadomości do klientów i podpisy pod zdjęciami składają się na jeden komunikat i ocenia się go razem.

Czy mogę przyjmować dzieci?+

Informacja o tym, że przyjmujesz dzieci, jest opisem organizacji pracy. Ryzyko powstaje przy ofercie kierowanej do rodziców i obiecującej efekt zdrowotny u dziecka: „pomagam dzieciom z ADHD”, „wyciszam nadpobudliwość”, „sesje dla dzieci z problemami w szkole”. Małoletni są wymienieni wprost w art. 67zj ust. 1 pkt 2, a przy nadpobudliwości i spektrum dokłada się drugi człon, czyli zaburzenia psychiczne. Jeżeli chcesz zostawić tę część oferty, opisz przebieg spotkania i dodaj, że nie zastępuje ono wizyty u specjalisty.

Klient sam prosi, żebym popracował nad jego chorobą. Co wtedy?+

Prośba klienta nie zmienia charakteru usługi ani treści Twojej oferty. Możesz przeprowadzić sesję, nie opisując jej jako działania na chorobę, i powiedzieć wprost, że nie prowadzisz leczenia oraz że decyzje o terapii podejmuje lekarz prowadzący. Warto to samo zdanie mieć w informacji przed sesją, bo wtedy oczekiwanie ustawia się na wejściu, a nie w trakcie rozmowy o wynikach.

Czy stracę stronę internetową?+

Wpis do jawnego rejestru z nazwą domeny i przekierowanie ruchu przez operatora w ciągu 7 dni należą do art. 67zn, czyli do przepisu o dezinformacji medycznej. Sam nieostrożny opis sesji tam nie prowadzi. Prowadzą tam treści rozpowszechniane publicznie o metodzie zagrażającej zdrowiu albo o szkodliwości metody zgodnej z aktualną wiedzą medyczną, na przykład materiały odradzające leczenie onkologiczne albo psychiatryczne. Na torze art. 67zj przewidziano decyzję o zaniechaniu z rygorem natychmiastowej wykonalności, publikację decyzji na Twój koszt oraz karę do miliona złotych, która może być nakładana wielokrotnie.

Od kiedy to obowiązuje?+

Jeszcze nie obowiązuje. Ustawa trafiła do Prezydenta 31 lipca 2026, termin na podpis wynosi 21 dni, a wejście w życie następuje po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Realnie mówimy o końcu 2026 roku. Przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych obowiązują natomiast już dziś i to one stoją za większością spraw o obietnice zdrowotne bez pokrycia, więc przegląd tekstów ma sens niezależnie od kalendarza legislacyjnego.

Czytaj dalej

Zobacz, co widać na Twojej stronie

Skaner pobiera treść podanego adresu i pokazuje, ile i jakich ryzyk znalazł. Bez rejestracji i bez płatności.

Skanuj za darmo

Materiał ma charakter informacyjny i opisuje ryzyko komunikacji marketingowej. Nie jest poradą prawną ani opinią prawną w indywidualnej sprawie. Stan prawny na dzień 12 sierpnia 2026.