AudytorZgodny z prawem

Branże14 min czytaniaAktualizacja: 12 sierpnia 2026

Medycyna funkcjonalna a przepisy: gdzie przebiega granica ryzyka

Medycyna funkcjonalna i integracyjna są w tym zestawieniu najbliżej rdzenia nowelizacji nazywanej Lex Szarlatan spośród wszystkich praktyk okołolekarskich. Powód jest w samej konstrukcji modelu: obietnica znalezienia przyczyny, panel badań spoza rutynowej diagnostyki i protokół suplementacyjny sprzedawany w jednym pakiecie. Art. 67zj ust. 1 pkt 2 mówi wprost o metodzie diagnostycznej niebędącej świadczeniem zdrowotnym, oferowanej przy wprowadzeniu w błąd co do jej charakteru. Poniżej pokazujemy, które elementy tej oferty stoją poza opisem przepisu, a które trzeba przepisać.

Odpowiedź na pytanie „czy mnie to dotyczy”

Częściowo, i ta część jest większa niż w sąsiednich branżach. Jeśli konsultację prowadzi lekarz w ramach swojej działalności leczniczej, sama wizyta jest świadczeniem zdrowotnym i art. 67zj ust. 1 pkt 2 jej nie opisuje. Ale medycyna funkcjonalna rzadko sprzedaje samą wizytę. Sprzedaje pakiet, w którym obok konsultacji stoi zestaw oznaczeń kupionych u zewnętrznego dostawcy, interpretacja tych oznaczeń jako obrazu przyczyny dolegliwości oraz protokół suplementacyjny rozpisany na miesiące.

Każdy z tych elementów jest oceniany osobno. Oznaczenie laboratoryjne samo w sobie nie jest problemem. Problemem bywa zdanie, które mu towarzyszy: że wynik pokazuje przyczynę choroby, że wykrywa coś, czego nie znajdzie diagnostyka rutynowa, albo że na jego podstawie ustalane jest postępowanie zastępujące leczenie. Przepis nie pyta o sprzęt ani o laboratorium. Pyta, czy odbiorca mógł uwierzyć, że dostaje świadczenie zdrowotne, choć oferowana metoda nim nie jest.

Drugi warunek, ten najczęściej pomijany, brzmi: działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Wymagają go wszystkie człony art. 67zj ust. 1. Pakiet roczny za kilka tysięcy złotych i abonament z dostawą suplementów ten warunek spełniają bez dyskusji.

Cztery elementy modelu, które wymagają osobnego przeglądu

  • Obietnica z nagłówka. „Znajdziemy przyczynę, której nie znalazł lekarz”, „leczymy przyczynę zamiast objawów”, „koniec z zamiataniem problemu pod dywan”. To jest zdanie, które sprzedaje cały model, i jednocześnie zdanie, które najmocniej sugeruje wartość diagnostyczną wykraczającą poza to, co pakiet zawiera.
  • Panel badań przedstawiony jako diagnostyka. Test przepuszczalności jelit, panele mikrobiomu, oznaczenia IgG, analiza pierwiastkowa włosa, profile hormonalne ze śliny. Art. 67zj pkt 2 mówi wprost o metodzie diagnostycznej, a status części z tych oznaczeń jako narzędzia diagnostycznego wymaga osobnej oceny prawnej. Do tego dochodzą przepisy o wyrobach medycznych do diagnostyki in vitro, których zakresu nie rozstrzygamy tutaj.
  • Protokół suplementacyjny przypisany do jednostki chorobowej. „Protokół na Hashimoto”, „protokół na SIBO”, zestaw preparatów dobrany do wyniku. Nazwa pakietu zbudowana z nazwy choroby jest sama w sobie komunikatem o leczeniu, niezależnie od tego, co pada na wizycie.
  • Materiały kierowane do rodziców, do osób w trakcie leczenia onkologicznego i do osób z rozpoznaniem psychiatrycznym. Te grupy są wymienione wprost w przepisie. Program dla dziecka ze spektrum autyzmu kumuluje dwa człony ochrony naraz, więc próg ostrożności jest tam najwyższy w całej ofercie.

Warto zauważyć, na czym ten przegląd nie polega. Nikt nie każe Ci rezygnować z szerokiej diagnostyki ani udawać, że przewlekłe zmęczenie nie istnieje. Chodzi o rozdzielenie dwóch rzeczy, które w materiałach sprzedażowych zwykle są sklejone: opisu tego, co pakiet zawiera, od obietnicy tego, co z pakietu wyniknie.

Ryzykowne sformułowania i bezpieczniejsze wersje

Zestawienie pochodzi z miejsc, w których praktyka funkcjonalna mówi o sobie najczęściej: landing pakietu, cennik, lejek mailowy, webinar sprzedażowy, karta konsultacji przekazywana pacjentowi i posty na profilu.

Ryzykowne sformułowanieBezpieczniejsza wersja
„Leczymy przyczynę, a nie objawy”„Konsultacja obejmuje szeroki wywiad, przegląd dotychczasowych wyników i propozycję dalszych kroków. Rozpoznanie stawia lekarz”
„Znajdziemy przyczynę, której nie znalazł Twój lekarz”„Wizyta trwa 60 minut i obejmuje omówienie historii dolegliwości oraz wyników, które już masz. Bywa, że po niej kierujemy do specjalisty”
„Pakiet root cause: panel badań i protokół na Hashimoto”„Pakiet: konsultacja 60 minut, lista wskazanych oznaczeń, omówienie wyników i zalecenia żywieniowe. Bez nazwy jednostki chorobowej w nazwie pakietu”
„Test przepuszczalności jelit wykryje źródło stanu zapalnego”„Oznaczenie X w materiale Y. Wynik nie jest rozpoznaniem i nie zastępuje diagnostyki zleconej przez lekarza”
„Analiza pierwiastkowa włosa pokaże niedobory i obciążenie metalami ciężkimi”„Oznaczenie pierwiastków we włosie. Interpretacja ma charakter orientacyjny, a wynik nie jest podstawą rozpoznania”
„Nasi pacjenci odstawiają leki”Brak bezpiecznej wersji. Zdanie sugeruje zbędność leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną i wchodzi w opis art. 67zn, czyli w tor z jawnym rejestrem i sankcją domenową
„Roczny program z gwarancją remisji”„Program 12 miesięcy: 6 konsultacji, dwa przeglądy wyników, kontakt mailowy między wizytami. Bez gwarancji wyniku, bo przebieg zależy od czynników poza programem”
„Panel 80 parametrów, których NFZ Ci nie zrobi”„Pakiet oznaczeń laboratoryjnych: pełna lista badań i cena. Zakres dobieramy po wywiadzie”
„Zestaw suplementów dobrany do Twojego wyniku, na tarczycꔄZalecenia żywieniowe i propozycja preparatów. Opisy produktów zawierają wyłącznie oświadczenia dopuszczone dla danego składnika”
„Wspieramy dzieci ze spektrum autyzmu: protokół oczyszczający i suplementacja”Brak bezpiecznej wersji dla takiej oferty. Małoletni i zaburzenia psychiczne to dwa człony ochrony z art. 67zj ust. 1 pkt 2 naraz. Każdy komunikat w tym zakresie omów z prawnikiem przed publikacją
„Certyfikowany praktyk medycyny funkcjonalnej” przy braku uprawnień medycznychPodaj zawód wyuczony i wykonywany oraz nazwę kursu wraz z organizatorem. Tytuł brzmiący jak specjalizacja lekarska jest sam w sobie komunikatem o charakterze usługi
„Twój lekarz ma 12 minut, my mamy godzinę i szukamy naprawdꔄWizyta trwa 60 minut, więc mieści się w niej pełny wywiad i omówienie wyników”. Porównanie z systemem opieki zdrowotnej zamień na opis własnej usługi
Opinia na landingu: „Po trzech miesiącach protokołu przeciwciała spadły do zera”„Po kilku miesiącach współpracy czuję się lepiej i mam uporządkowany plan żywienia”. Konkretne wyniki badań przypisane programowi usuwamy
„Kortyzol ze śliny cztery razy dziennie diagnozuje wypalenie nadnerczy”Brak bezpiecznej wersji dla nazwy jednostki, której nie ma w klasyfikacjach. Opisz samo oznaczenie i to, do czego je wykorzystujesz w rozmowie

Suplementy w pakiecie to osobny reżim

Gdy w programie jest sprzedaż preparatów, wchodzisz jednocześnie w drugi zestaw przepisów, który obowiązuje już dziś i nie ma nic wspólnego z Rzecznikiem Praw Pacjenta. Rozporządzenia 1924/2006 i 432/2012 pozwalają opisywać składnik wyłącznie oświadczeniem dopuszczonym dla tego składnika, w urzędowym polskim brzmieniu z wykazu. Zdanie napisane własnymi słowami, nawet gdy jest merytorycznie ostrożne, bywa naruszeniem, bo brzmienie autoryzowane wiąże co do słowa.

Dochodzi do tego wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2025 w sprawie C-386/23. Stosowanie oświadczeń zdrowotnych dla substancji botanicznych, które nie zostały zatwierdzone i nie ma ich w wykazach, jest niezgodne z rozporządzeniem 1924/2006. Dotychczasowa praktyka opierania się na statusie „on hold” dla ashwagandhy, melisy czy żeń-szenia stała się prawnie ryzykowna. W protokołach funkcjonalnych rośliny adaptogenne pojawiają się często, więc to jest realny problem dla tej grupy, a nie teoretyczny.

Co obowiązuje już dziś, niezależnie od Lex Szarlatan

  • Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. UOKiK ocenia, czy przeciętny konsument mógł zostać wprowadzony w błąd co do efektu usługi. Kara sięga 10 procent obrotu. Podpada pod to gwarancja remisji, statystyka bez źródła i sztuczna pilność w sprzedaży pakietu.
  • Rozporządzenia 1924/2006 i 432/2012 o oświadczeniach żywieniowych i zdrowotnych, wraz z wyrokiem TSUE C-386/23 z 30 kwietnia 2025 dotyczącym substancji botanicznych.
  • Prawo farmaceutyczne. Preparat opisany tak, że odbiorca odczyta go jako lek, trafia do kategorii, w której nie ma prawa być. Protokół z dawkowaniem rozpisanym jak schemat leczenia zbliża się do tej granicy.
  • Przepisy o wyrobach medycznych do diagnostyki in vitro. Status części oznaczeń sprzedawanych w pakietach wymaga osobnej oceny, a zakres tych przepisów w Twojej ofercie potwierdź z prawnikiem.
  • Jeśli usługę wykonuje lekarz: przepisy o reklamie działalności leczniczej oraz odpowiedzialność zawodowa i zasady etyki. Osobny reżim z osobnym trybem, o dokładnym zakresie zapytaj prawnika.
  • Polityki reklamowe Meta, Google i TikTok. Claimy zdrowotne, odwoływanie się do stanu zdrowia odbiorcy i zestawienia wyników bywają podstawą odrzucenia reklamy albo blokady konta, niezależnie od polskich przepisów.

Co przyniesie Lex Szarlatan i ile zostało czasu

Sejm uchwalił nowelizację 3 lipca 2026 roku (232 głosy za, 34 przeciw, 162 wstrzymujące się). Poprawki Senatu Sejm przyjął 31 lipca i tego samego dnia tekst trafił do Prezydenta, który ma na podpis 21 dni. Przepisy wejdą w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, więc realnie pod koniec 2026 roku. Sztywnej daty dziennej nikt dziś nie poda, bo aktu jeszcze nie opublikowano.

SankcjaWymiar
Kara pieniężna (art. 68 ust. 1)do 1 000 000 zł, może być nakładana wielokrotnie, nie wcześniej niż 6 miesięcy po uprawomocnieniu poprzedniej
Decyzja nakazująca zaniechanie i usunięcie skutków (art. 67zl)rygor natychmiastowej wykonalności oraz publikacja decyzji na koszt podmiotu
Publiczne ostrzeżenie i decyzja tymczasowa (art. 64a)ostrzeżenie przed zakończeniem postępowania, decyzja tymczasowa na maksymalnie miesiąc, z rygorem natychmiastowej wykonalności
Kara za nieprzekazanie dokumentów lub informacji (art. 69)do 100 000 zł, w węższym zakresie do 20 000 zł
Kara osobista dla kierownika podmiotu (art. 69b)do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia, za umyślne działanie lub zaniechanie
Jawny rejestr i przekierowanie ruchu z domeny (art. 67zn ust. 2 do 5 oraz ust. 10)wyłącznie tor dezinformacji medycznej. Rejestr zawiera nazwę podmiotu, uzasadnienie, nazwę domeny i datę wpisu, a operator telekomunikacyjny przekierowuje ruch w 7 dni od wniosku Rzecznika

Ostatni wiersz jest dla tej branży ważniejszy niż dla większości pozostałych. Sprzedaż w medycynie funkcjonalnej idzie przez własną domenę: landing pakietu, lejek mailowy, webinar, sklep z suplementami pod tym samym adresem. Przekierowanie ruchu z domeny na stronę ostrzegawczą zabiera cały ten mechanizm w tydzień. Warunkiem jest jednak art. 67zn, czyli publiczne rozpowszechnianie treści o metodzie niezgodnej z aktualną wiedzą medyczną albo o szkodliwości metody z tą wiedzą zgodnej, a nie sam nieudany opis pakietu.

Przegląd na jedno popołudnie

  1. Wypisz nazwy wszystkich pakietów i programów. Skreśl z nazw nazwy jednostek chorobowych i słowa obiecujące wynik. Nazwa opisująca zakres wizyt jest bezpieczniejsza od nazwy własnej.
  2. Przy każdym oznaczeniu w pakiecie dopisz jedno zdanie o tym, czym wynik nie jest. „Wynik nie jest rozpoznaniem i nie zastępuje diagnostyki zleconej przez lekarza” wystarczy, o ile stoi przy oznaczeniu, a nie w stopce.
  3. Przeszukaj stronę po czasownikach: leczy, wyleczymy, cofa, odwraca, wycofuje, usuwa, gwarantuje, przywraca. Ten przebieg daje zwykle najwięcej poprawek w najkrótszym czasie.
  4. Przeszukaj po zdaniach porównujących Twoją usługę z opieką zdrowotną i z leczeniem farmakologicznym. Tam siedzi ryzyko z art. 67zn, a jest to ryzyko innego rodzaju niż obietnica w cenniku.
  5. Przejrzyj osobno wszystko, co kierujesz do rodziców, do osób w trakcie leczenia onkologicznego, do osób z chorobą postępującą i do osób z rozpoznaniem psychiatrycznym. To są cztery obszary z art. 67zj ust. 1 pkt 2.
  6. Sprawdź opisy wszystkich preparatów w wykazie oświadczeń dopuszczonych. Osobno sprawdź rośliny, bo po wyroku TSUE C-386/23 oświadczenia botaniczne w statusie „on hold” są ryzykowne.
  7. Przejrzyj lejek mailowy i nagrania webinarów. Zdania, które wypadły z prezentacji na żywo, żyją potem w automatyzacji przez rok i nikt do nich nie wraca.
  8. Zweryfikuj, jak przedstawiasz swoje kwalifikacje. Nazwa kursu, organizator i zawód wykonywany, zamiast tytułu, który brzmi jak specjalizacja.
  9. Przejrzyj opinie i historie pacjentów na landingu. Usuń konkretne wyniki badań przypisane programowi oraz zdania o odstawieniu leków.
  10. Zapisuj zmiany: data, poprzednia wersja zdania, powód poprawki. Przy pytaniu od organu własna dokumentacja jest najmocniejszym materiałem, jaki masz.

Od czego zacząć

Jeśli masz dziś godzinę, zrób punkty 1 i 2 na landingu głównego pakietu. To jest strona, która zarabia najwięcej i jednocześnie zbiera najwięcej ryzykownych zdań, bo powstawała pod konwersję. Lejek mailowy zostaw na osobny wieczór.

Możesz też zacząć od sprawdzenia, ile tego w ogóle jest. Darmowy skaner Audytora pobiera treść podanego adresu i pokazuje listę trafień z podziałem na wagę ryzyka, bez rejestracji. Pokazuje ryzyko w komunikacji i nie wydaje ocen prawnych.

Ten artykuł opisuje ryzyko komunikacji marketingowej i nie jest poradą prawną. Status konkretnych oznaczeń w Twojej ofercie, granicę świadczenia zdrowotnego w Twojej formie działalności oraz zakres przepisów o wyrobach medycznych do diagnostyki in vitro potwierdź z prawnikiem.

Częste pytania

Konsultacje prowadzi u nas lekarz. Czy to wystarczy?+

Wystarczy dla samej konsultacji, o ile jest udzielana w ramach działalności leczniczej. Nie przenosi się jednak na resztę pakietu. Oznaczenia kupione u zewnętrznego dostawcy, interpretacja przedstawiona jako obraz przyczyny choroby i protokół suplementacyjny są oceniane osobno. Art. 67zj ust. 1 pkt 2 pyta o charakter metody i o to, w co odbiorca mógł uwierzyć, a nie o dyplom osoby, która ją oferuje.

Czy mogę dalej zlecać szerokie panele badań?+

Możesz, bo przepis ocenia opis badania, a nie samo jego zlecenie. Podaj listę oznaczeń i cenę, napisz, że zakres dobierasz po wywiadzie, i przy każdym oznaczeniu spoza rutynowej diagnostyki dopisz, że wynik nie jest rozpoznaniem. Wycofaj zdania o wykrywaniu przyczyny i o tym, czego nie pokaże standardowa diagnostyka. Osobno warto z prawnikiem sprawdzić status tych oznaczeń w przepisach o wyrobach medycznych do diagnostyki in vitro.

Nazywam pakiety od jednostek chorobowych, bo tak szukają klienci. Co z SEO?+

Nazwę choroby możesz mieć w treści strony, opisując, z kim pracujesz i jak wygląda współpraca. Ryzyko tworzy nazwa produktu zbudowana z nazwy choroby połączona z obietnicą, bo taki układ czyta się jako ofertę leczenia. „Protokół na Hashimoto” to nazwa metody leczniczej. „Prowadzenie osób z chorobą Hashimoto: 6 konsultacji w roku, przegląd wyników, zalecenia żywieniowe” opisuje usługę i nadal zawiera frazę, której szukają.

Czy za opis pakietu mogą zablokować mi domenę?+

Nie za sam opis pakietu. Przekierowanie ruchu z domeny w 7 dni i wpis do jawnego rejestru są przypisane do art. 67zn, czyli do dezinformacji medycznej: publicznego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o metodzie niezgodnej z aktualną wiedzą medyczną i zagrażającej zdrowiu, albo o szkodliwości metody z tą wiedzą zgodnej. Zdania o zbędności leków i o szkodliwości leczenia standardowego są dokładnie tym, co ten przepis opisuje, a takie zdania w tej branży padają często.

Sprzedajemy suplementy w abonamencie. Jak to opisać?+

Preparat opisuj wyłącznie oświadczeniami dopuszczonymi dla jego składników, w urzędowym polskim brzmieniu z wykazu, i nie przypisuj zestawowi działania na chorobę. Przy roślinach sprawdź osobno status oświadczenia, bo po wyroku TSUE C-386/23 z 30 kwietnia 2025 powoływanie się na status „on hold” jest ryzykowne. Uważaj też na dawkowanie rozpisane jak schemat leczenia, bo to zbliża produkt do kategorii, w której nie ma prawa być.

Nie jestem lekarzem, mam certyfikat kursu medycyny funkcjonalnej. Co zmienia?+

Zmienia sporo, bo bez uprawnień medycznych żaden element Twojej oferty nie jest świadczeniem zdrowotnym. Cała usługa siedzi wtedy w polu, które opisuje art. 67zj ust. 1 pkt 2, a rozstrzyga to, czy komunikacja sugeruje inaczej. Podawaj nazwę kursu i organizatora zamiast tytułu brzmiącego jak specjalizacja, nie używaj słowa pacjent i diagnoza, i wyraźnie pisz, kiedy kierujesz do lekarza.

Czytaj dalej

Zobacz, co widać na Twojej stronie

Skaner pobiera treść podanego adresu i pokazuje, ile i jakich ryzyk znalazł. Bez rejestracji i bez płatności.

Skanuj za darmo

Materiał ma charakter informacyjny i opisuje ryzyko komunikacji marketingowej. Nie jest poradą prawną ani opinią prawną w indywidualnej sprawie. Stan prawny na dzień 12 sierpnia 2026.