AudytorZgodny z prawem

Branże12 min czytaniaAktualizacja: 12 sierpnia 2026

Czy klub fitness może obiecywać zdrowie

Zacznijmy od uczciwej odpowiedzi. Karnet na siłownię, zajęcia jogi i wieczorna medytacja sprzedawane jako aktywność fizyczna są poza polem nowelizacji nazywanej Lex Szarlatan. Ruch nie jest metodą diagnostyczną ani leczniczą, a klient kupujący wejście na salę nie jest wprowadzany w błąd co do charakteru usługi. Problem zaczyna się w jednym konkretnym miejscu: w grafiku zajęć. Nazwy typu „joga terapeutyczna na depresję”, „oddech leczniczy” albo „trening naprawczy kręgosłupa” przenoszą ofertę tam, gdzie przepis już sięga.

Werdykt: ruch sprzedawany jako ruch jest poza ustawą

Rdzeń nowelizacji to art. 67zj ust. 1 pkt 2. Przepis obejmuje oferowanie albo stosowanie metody diagnostycznej lub leczniczej, która nie jest świadczeniem zdrowotnym, przy wprowadzeniu odbiorcy w błąd, że ma ona właściwości świadczenia zdrowotnego, i to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Wszystkie te warunki muszą wystąpić razem. Osobno działa filtr zakresu: przepis dotyczy komunikacji obejmującej małoletnich, choroby onkologiczne, ciężkie nieuleczalne choroby albo zaburzenia psychiczne.

Klub, który sprzedaje karnet na siłownię, zajęcia grupowe i strefę wolnych ciężarów, nie przechodzi przez to sito. Warto powiedzieć to głośno, bo po nagłówkach o karach do miliona złotych właściciele klubów piszą do prawników z pytaniem, czy muszą zdejmować grafik ze strony. Nie muszą. Muszą natomiast przeczytać, co dokładnie w tym grafiku napisali.

Klub odpowiada za grafik, nie tylko instruktor za siebie

Tekst o trenerach personalnych opisuje ryzyko jednej osoby: plan treningowy, metamorfoza, opinia klienta. Klub i studio mają inny problem, bo publikują komunikat zbiorowy. Nazwa zajęć w systemie rezerwacji, opis w aplikacji, tablica przy recepcji i post na profilu klubu pochodzą od organizacji, nawet jeśli treść napisał instruktor prowadzący. Właściciel odpowiada za to, co widzi klient wchodzący na stronę, a nie za to, kto wpisał tekst do panelu.

Praktyczny wniosek jest nudny i skuteczny: jedna osoba w klubie musi mieć dostęp do wszystkich miejsc, w których pojawia się nazwa zajęć, i musi je przejrzeć naraz. W typowym klubie takich miejsc jest sześć albo siedem, a najczęściej pomijane są opisy w aplikacji do rezerwacji i archiwalne wydarzenia na Facebooku.

Co obowiązuje już dziś, bez czekania na Lex Szarlatan

  • Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Organ: UOKiK, kara do 10 procent obrotu. Ocenie podlega obraz usługi w głowie przeciętnego konsumenta. Tu mieszczą się obietnice wyniku w wyzwaniach („minus 6 kg w 30 dni, gwarantowane”), a także sposób sprzedaży karnetów: automatyczne przedłużenie umowy, opłata za rezygnację i warunki zawieszenia karnetu opisane inaczej w reklamie niż w regulaminie.
  • Rozporządzenia 1924/2006 i 432/2012 o oświadczeniach zdrowotnych, gdy w recepcji albo w barze stoją suplementy i odżywki. Wolno użyć wyłącznie oświadczeń autoryzowanych, w urzędowym polskim brzmieniu i przy spełnieniu warunków stosowania. Dotyczy to również tego, co mówi obsługa przy kasie.
  • Polityki reklamowe Meta, Google i TikTok. Nagłówki uderzające w wygląd odbiorcy oraz zestawienia sylwetki „przed i po” są w kategorii fitness jedną z najczęstszych przyczyn odrzucenia kreacji i ograniczenia konta reklamowego. Ta sankcja przychodzi najszybciej ze wszystkich opisanych tutaj.
  • Przepisy o bezpieczeństwie i o odpowiedzialności za szkodę, gdy klub przyjmuje na zajęcia osoby z chorobami przewlekłymi albo po urazach. To osobny temat od marketingu, ale ta sama oferta rozstrzyga oba. Zakres obowiązków klubu w tym zakresie potwierdź z prawnikiem.

Ryzykowne sformułowania i bezpieczniejsze wersje

Zestawienie dotyczy miejsc, w których klub i studio piszą o sobie najczęściej: nazwa zajęć w grafiku, opis w aplikacji do rezerwacji, cennik karnetów, tablica przy recepcji, wydarzenie na Facebooku i opisy pod zdjęciami z sali.

Ryzykowne sformułowanieBezpieczniejsza wersja
„Joga terapeutyczna: leczymy depresję i nerwicę bez leków”Brak bezpiecznej wersji. Zaburzenia psychiczne są wymienione wprost w art. 67zj ust. 1 pkt 2, a zdanie obiecuje leczenie zamiast leczenia farmakologicznego
„Joga na stres i wypalenie”„Joga w wolnym tempie: praca z oddechem i rozluźnianie napięć, 60 minut”. Opis mówi, co dzieje się na zajęciach, bez nazwy rozpoznania
„Metoda oddechowa wzmacnia odporność i wycisza stany zapalne”Brak bezpiecznej wersji. To twierdzenie o mechanizmie fizjologicznym i wymaga podstawy takiej samej jak obietnica efektu zdrowotnego
„Trening leczący kręgosłup, bez wizyty u fizjoterapeuty”„Zajęcia wzmacniające mięśnie tułowia. Przy dolegliwościach bólowych skonsultuj udział z lekarzem albo fizjoterapeutą”
„Joga dla dzieci z ADHD: wyciszamy objawy”Brak bezpiecznej wersji przy słowie „objawy”. Zajęcia ruchowe dla dzieci opisz przez grupę wiekową, czas trwania i przebieg, bez odwołania do diagnozy
„Medytacja obniża ciśnienie i poziom cukru”Brak bezpiecznej wersji. Parametr zdrowotny wymaga dowodu odnoszącego się do tej konkretnej praktyki, w tej formie i częstotliwości
„Trening dla osób po chemioterapii”„Zajęcia o niskiej intensywności, dla osób wracających do aktywności. Udział po uzyskaniu zgody lekarza prowadzącego. Nie jest to rehabilitacja onkologiczna”
„Instruktor ułoży plan pod Twoją insulinooporność”„Instruktor dobierze intensywność i rodzaj zajęć. Zalecenia dotyczące choroby wydaje lekarz albo dietetyk”
„Joga hormonalna reguluje cykl i pomaga zajść w ciążę”Brak bezpiecznej wersji. Nazwa handlowa zajęć nie zmienia tego, że zdanie obiecuje efekt zdrowotny w obszarze wymagającym opieki lekarskiej
„Wyzwanie 30 dni: gwarantowane minus 6 kg”„Wyzwanie 30 dni: 20 treningów, wspólny plan i cotygodniowe spotkanie grupy”. Bez liczby kilogramów i bez słowa gwarancja
„Sauna w klubie oczyszcza organizm z toksyn”„Sauna sucha: temperatura, zalecany czas seansu i zasady korzystania”. Detoks i toksyny są w tym kontekście obietnicą efektu zdrowotnego bez pokrycia
„Ten preparat z baru regeneruje stawy”Autoryzowane oświadczenie w urzędowym brzmieniu albo rezygnacja z opisu działania. Ustna rekomendacja przy kasie jest komunikatem handlowym tak samo jak etykieta
„Nasza metoda oddechowa działa lepiej niż leki przeciwlękowe”Brak bezpiecznej wersji. Podważanie skuteczności leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną to już tor z art. 67zn, czyli inny przepis i inne sankcje
„Konsultacja zdrowotna gratis przy zakupie karnetu”„Wprowadzenie do klubu: pokazanie sprzętu i dobór zajęć na start. Nie jest to konsultacja zdrowotna ani badanie”
Opinia w Google: „Po roku jogi u Was odstawiłam antydepresanty”Odpowiedz podziękowaniem bez potwierdzania efektu leczniczego i nie przenoś takiego cytatu na stronę ani do reklamy
„Karnet to inwestycja w zdrowie, koniec z bólem pleców”„Karnet obejmuje: wejścia na siłownię, zajęcia grupowe w grafiku i strefę cardio”. Zakres zamiast obietnicy efektu

Joga i medytacja: dlaczego to najbardziej narażona część grafiku

Studia jogi i medytacji rzadko myślą o sobie jako o podmiotach ryzyka regulacyjnego, a mają w ofercie coś, czego siłownia nie ma. Sprzedają ulgę psychiczną i mówią o niej wprost. Opisy zajęć w tej branży od lat posługują się słownikiem klinicznym: trauma, regulacja układu nerwowego, PTSD, wypalenie, stany lękowe. Dopóki jest to opis doświadczenia uczestnika, nie ma sprawy. Kiedy pojawia się obietnica poradzenia sobie z rozpoznaniem, komunikat zaczyna przypisywać zajęciom właściwości świadczenia zdrowotnego.

Praktycznie oznacza to jedną zmianę w sposobie pisania. Opisuj to, co się dzieje na sali, zamiast tego, co ma zniknąć z życia uczestnika. „Praca z oddechem i długie rozluźnianie w pozycjach leżących” mówi tyle samo o zajęciach, co „joga na lęk”, i nie obiecuje niczego, czego nie da się dotrzymać. Jeżeli Twoje studio faktycznie prowadzi zajęcia z osobami po traumie, warto opisać kwalifikacje osoby prowadzącej i zaznaczyć, że zajęcia nie zastępują psychoterapii.

Co przyniesie Lex Szarlatan i na jakim etapie jest

Sejm uchwalił nowelizację 3 lipca 2026, w głosowaniu 232 za, 34 przeciw i 162 wstrzymujące się. Poprawki Senatu przyjęto 31 lipca i tego samego dnia tekst trafił do Prezydenta, który ma na podpis 21 dni. Przepisy wejdą w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, więc realnie pod koniec 2026 roku. Sztywnej daty dziennej nikt dziś nie poda, bo aktu jeszcze nie opublikowano.

ReżimOrganSankcja
Nieuczciwe praktyki rynkoweUOKiKdo 10 procent obrotu, decyzje publikowane w bazie urzędu
Oświadczenia zdrowotne przy suplementach (1924/2006, 432/2012)GISnakazy usunięcia treści, kary administracyjne
Polityki reklamowe platformMeta, Google, TikTokodrzucenie kreacji, ograniczenie zasięgu, blokada konta reklamowego
Lex Szarlatan, kara pieniężna (art. 68 ust. 1)Rzecznik Praw Pacjentado 1 000 000 zł, wielokrotnie, nie wcześniej niż 6 miesięcy po uprawomocnieniu poprzedniej
Lex Szarlatan, decyzja o zaniechaniu (art. 67zl)Rzecznik Praw Pacjentarygor natychmiastowej wykonalności, nakaz publikacji decyzji na koszt podmiotu
Lex Szarlatan, kara osobista (art. 69b)Rzecznik Praw Pacjentado 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia dla kierownika lub członka zarządu

Osobno warto znać art. 67zn, bo bywa mylony z całą resztą. Dotyczy dezinformacji medycznej: publicznego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o metodzie niezgodnej z aktualną wiedzą medyczną i zagrażającej zdrowiu albo o szkodliwości metody z tą wiedzą zgodnej. Nie wymaga celu korzyści majątkowej i niesie dwie sankcje, których nie ma nigdzie indziej: jawny rejestr podmiotów z nazwą domeny (art. 67zn ust. 2 do 5) oraz przekierowanie ruchu z domeny przez operatora w ciągu 7 dni od wniosku Rzecznika (art. 67zn ust. 10). Klub, który publikuje na blogu tekst „szczepienia obniżają odporność, wystarczy morsowanie”, jest w tym polu. Klub, który źle nazwał zajęcia w grafiku, nie jest.

Przegląd na jeden wieczór

  1. Wypisz wszystkie miejsca z nazwami zajęć: grafik na stronie, aplikacja do rezerwacji, cennik karnetów, tablica przy recepcji, wydarzenia na Facebooku, opisy w Google i ulotki.
  2. Przeszukaj je po słowach: terapia, terapeutyczny, leczniczy, leczy, naprawczy, uzdrawiający, detoks. To jeden przebieg i daje w typowym klubie najwięcej poprawek naraz.
  3. Przeszukaj po nazwach rozpoznań: depresja, lęk, nerwica, ADHD, autyzm, insulinooporność, Hashimoto, dyskopatia, PCOS. Nazwa choroby w nazwie zajęć wymaga decyzji, nie złagodzenia słownictwa.
  4. Przepisz nazwy zajęć tak, żeby mówiły o przebiegu: co się dzieje na sali, jak długo, w jakim tempie, dla kogo. Nazwa opisowa niesie tę samą informację sprzedażową i nie obiecuje efektu zdrowotnego.
  5. Przy zajęciach dla dzieci usuń odwołania do diagnoz i opisz grupę wiekową oraz przebieg. Małoletni to jeden z czterech obszarów wymienionych w art. 67zj ust. 1 pkt 2.
  6. Przy zajęciach dla osób z chorobami przewlekłymi dopisz jedno zdanie o zgodzie lekarza prowadzącego i zdejmij słowo „rehabilitacja”, jeśli nie prowadzisz jej jako świadczenia zdrowotnego.
  7. Sprawdź opisy suplementów i odżywek w barze i w sklepiku. Każde zdanie o działaniu musi pochodzić z wykazu autoryzowanych oświadczeń, w urzędowym polskim brzmieniu.
  8. Przejrzyj kreacje reklamowe pod kątem ataku na wygląd odbiorcy i zestawień sylwetki. To najczęstsza przyczyna utraty konta reklamowego w tej kategorii.
  9. Sprawdź wyzwania i akcje promocyjne: każda liczba kilogramów, centymetrów i procent wymaga pokrycia albo usunięcia. Sprawdź też, czy warunki rezygnacji z karnetu w reklamie zgadzają się z regulaminem.
  10. Zapisuj zmiany: data, poprzednia wersja nazwy zajęć, powód poprawki. Przy pytaniu od organu własna dokumentacja jest najmocniejszym materiałem, jaki masz.

Od czego zacząć

Jeśli masz dziś godzinę, otwórz grafik i cennik i zrób punkty 2 i 3. W typowym klubie fitness wychodzi z tego kilka nazw zajęć do przepisania. W studiu jogi zwykle więcej, bo tam słownik kliniczny wszedł do opisów najgłębiej.

Możesz też zacząć od sprawdzenia, ile tego w ogóle jest. Darmowy skaner Audytora pobiera treść podanego adresu i pokazuje listę trafień z podziałem na wagę ryzyka, bez rejestracji. Pokazuje ryzyko w komunikacji i nie wydaje ocen prawnych.

Ten artykuł opisuje ryzyko komunikacji marketingowej i nie jest poradą prawną. Zakres uprawnień osób prowadzących zajęcia, obowiązki klubu wobec uczestników z chorobami przewlekłymi oraz dopuszczalność konkretnej nazwy zajęć potwierdź z prawnikiem przed publikacją grafiku.

Częste pytania

Czy Lex Szarlatan dotyczy siłowni i studia jogi?+

Zajęcia ruchowe sprzedawane jako zajęcia ruchowe są poza polem art. 67zj ust. 1 pkt 2, bo nie są metodą diagnostyczną ani leczniczą. Przepis wchodzi dopiero wtedy, gdy oferta opisuje ćwiczenie jako leczenie konkretnej choroby, i to w obszarze objętym szczególną ochroną: u małoletnich, w chorobach onkologicznych, w ciężkich nieuleczalnych chorobach albo w zaburzeniach psychicznych.

Czy mogę nazwać zajęcia „jogą terapeutyczną”?+

Sama nazwa nie przesądza sprawy, ale jest sygnałem, który pociąga za sobą resztę opisu. Ryzyko powstaje wtedy, gdy do nazwy dochodzi wskazanie chorobowe albo obietnica poprawy stanu zdrowia. Bezpieczniejsza droga to nazwa opisująca przebieg: joga w wolnym tempie, joga regeneracyjna z długimi pozycjami leżącymi, joga z pracą nad mobilnością. Jeżeli chcesz zostać przy słowie „terapeutyczna”, sprawdź z prawnikiem, czy reszta opisu i kwalifikacje osoby prowadzącej to obronią.

Prowadzę zajęcia dla osób z chorobami przewlekłymi. Muszę je zdjąć z grafiku?+

Nie. Takie zajęcia są potrzebne i nikt ich nie zakazuje. Zmienia się sposób opisu. Nie nazywaj ich terapią ani rehabilitacją, jeśli nie prowadzisz jej jako świadczenia zdrowotnego. Napisz, czym zajęcia są: intensywność, przebieg, dla kogo. Dodaj warunek udziału w postaci zgody lekarza prowadzącego. Nie obiecuj wpływu na chorobę ani na wyniki badań.

Instruktor napisał w opisie zajęć, że leczą bezsenność. Kto za to odpowiada?+

Klient widzi komunikat klubu, nie prywatną wypowiedź instruktora, więc ryzyko regulacyjne siada po stronie podmiotu prowadzącego obiekt. Nowelizacja przewiduje też osobną karę dla kierownika podmiotu albo członka zarządu za umyślne działanie lub zaniechanie, do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia (art. 69b). Praktyczny wniosek: opisy zajęć powinny przechodzić przez jedną osobę, zanim trafią do grafiku i do aplikacji.

Sprzedajemy w recepcji odżywki i suplementy. Co to zmienia?+

Wchodzisz w reżim oświadczeń zdrowotnych, który z fitnessem nie ma nic wspólnego i rządzi się własną logiką. Wolno użyć wyłącznie oświadczeń autoryzowanych, w urzędowym polskim brzmieniu i przy spełnieniu warunków stosowania. Dotyczy to opisu na półce, treści na stronie i tego, co mówi obsługa przy kasie. Osobno sprawdź składniki roślinne, bo po wyroku TSUE C-386/23 z 30 kwietnia 2025 oświadczenia dla niezatwierdzonych botanicals są niezgodne z rozporządzeniem 1924/2006.

Czy Rzecznik Praw Pacjenta może zablokować stronę klubu?+

Przekierowanie ruchu z domeny w ciągu 7 dni i wpis do jawnego rejestru wynikają z art. 67zn, czyli z przepisu o dezinformacji medycznej. Źle nazwane zajęcia w grafiku w tym polu się nie mieszczą. Do art. 67zn zbliżają się treści publikowane przez klub, które podważają skuteczność leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną albo przedstawiają je jako szkodliwe. Blog i profil klubu warto przejrzeć osobno od grafiku, bo to dwa różne rodzaje ryzyka.

Czytaj dalej

Zobacz, co widać na Twojej stronie

Skaner pobiera treść podanego adresu i pokazuje, ile i jakich ryzyk znalazł. Bez rejestracji i bez płatności.

Skanuj za darmo

Materiał ma charakter informacyjny i opisuje ryzyko komunikacji marketingowej. Nie jest poradą prawną ani opinią prawną w indywidualnej sprawie. Stan prawny na dzień 12 sierpnia 2026.