AudytorZgodny z prawem

Branże12 min czytaniaAktualizacja: 12 sierpnia 2026

Zielarz i fitoterapeuta: co wolno powiedzieć klientowi

Odpłatna konsultacja zielarska połączona ze sprzedażą mieszanki mieści się w polu nowych przepisów, bo jest jednocześnie usługą i produktem. Usługa wchodzi pod art. 67zj ust. 1 pkt 2 wtedy, gdy jest opisana jako ustalanie przyczyny dolegliwości albo leczenie. Produkt podlega osobnemu reżimowi oświadczeń zdrowotnych, w którym po wyroku TSUE C-386/23 zniknęła furtka dla ziół w statusie „on hold”. Poniżej: gdzie przebiega granica w rozmowie z klientem, jak nazwać mieszankę, żeby nazwa nie była obietnicą, i co zapisać w karcie konsultacji.

Werdykt: dotyczy, ale przez konsultację, nie przez zioło

Nowelizacja nazywana Lex Szarlatan nie zawiera listy zakazanych roślin ani listy zakazanych metod. Nie ma w niej słowa fitoterapia i nie ma zdania, że nie wolno sprzedawać mieszanki. Regulowany jest sposób oferowania usługi, czyli przekonanie, jakie budujesz u klienta opisem na stronie, nazwą pozycji w cenniku i tym, co mówisz przy stoliku.

Art. 67zj ust. 1 pkt 2 opisuje oferowanie lub stosowanie metody diagnostycznej albo leczniczej, która nie jest świadczeniem zdrowotnym, przy wprowadzeniu w błąd, że taką właściwość ma. Konsultacja zielarska bywa dokładnie taką metodą wtedy, gdy jest sprzedawana jako ustalenie przyczyny dolegliwości i dobranie kuracji. Ta sama rozmowa opisana jako dobór ziół do preferencji i stylu życia leży w innym miejscu.

Przepis ma dwa ograniczniki. Pierwszy: działanie musi zmierzać do korzyści majątkowej lub osobistej, co przy płatnej konsultacji jest spełnione. Drugi zawęża zakres do czterech obszarów: małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich nieuleczalnych chorób oraz zaburzeń psychicznych. Mieszanka dla dorosłego, opisana bez nazw chorób z tego katalogu, leży poza tym punktem. Mieszanka „dla dziecka na odporność” albo „wspierająca w chorobie nowotworowej” nie.

Na tor art. 67zn w tej branży wchodzi się przez zdania o medycynie, nie przez zdania o ziołach. „Antybiotyk niszczy organizm, zioła go odbudowują”, „chemia w tabletce zabija wątrobę”, „lekarze nie znają się na przyczynach”. Art. 67zn ust. 1 obejmuje między innymi rozpowszechnianie informacji o szkodliwości metody zgodnej z aktualną wiedzą medyczną. Nie ma tu warunku odpłatności. Wystarczy publikacja.

Konsultacja: gdzie kończy się dobór, a zaczyna rozpoznanie

To jest granica, wokół której da się przebudować całą komunikację gabinetu. Rozmowa o dolegliwościach, o diecie i o trybie życia, zakończona propozycją mieszanki, jest usługą doradczą. Ustalenie, na co klient choruje, i dobranie kuracji do tej choroby jest czynnością, którą odbiorca odczyta jako lekarską. Między jednym a drugim mieści się większość tego, co dzieje się w gabinetach zielarskich.

  • Nazwa usługi w cenniku. „Wywiad zdrowotny” i „diagnoza zielarska” ustawiają oczekiwanie medyczne. „Konsultacja zielarska” albo „dobór mieszanki” opisują to samo bez tej sugestii.
  • Formularz przed wizytą. Rubryki „rozpoznanie”, „przyjmowane leki”, „wyniki badań” zamieniają rozmowę w wywiad kliniczny. Sama informacja o lekach jest potrzebna ze względu na interakcje, więc zostaw ją i nazwij po imieniu: „leki, które przyjmujesz, sprawdzamy pod kątem interakcji z ziołami”.
  • Dokument wydawany po konsultacji. „Karta pacjenta” i „zalecenia” to słowa z gabinetu lekarskiego. „Notatka z konsultacji” i „propozycja mieszanki” mówią to samo.
  • Słowo „pacjent”. Klient buduje z niego obraz tego, co dostał, szybciej niż z regulaminu w stopce.
  • Zdanie na koniec rozmowy. „To wygląda na niedoczynność, zaczniemy od tego” jest twierdzeniem o stanie zdrowia, nawet jeżeli nigdzie nie pada słowo diagnoza.

Warto tu dodać coś, co działa na twoją korzyść. Zapisana informacja, że konsultacja nie zastępuje wizyty u lekarza, i notatka o odesłaniu klienta do lekarza przy objawach wymagających diagnostyki, są najprostszym dowodem, że nikogo nie odwodzisz od leczenia. To materiał, który powstaje przed sporem, a nie w jego trakcie.

Nazwa mieszanki jest oświadczeniem zdrowotnym

„Mieszanka na tarczycę”, „ziółka na nadciśnienie”, „herbatka na wątrobę”. Nazwa handlowa produktu spożywczego, która sugeruje związek ze zdrowiem, jest oświadczeniem zdrowotnym w rozumieniu rozporządzenia 1924/2006. Nie ma znaczenia, że to skrót myślowy i że nikt tego nie traktuje dosłownie. Wolno użyć tylko oświadczenia z wykazu z rozporządzenia 432/2012, i tylko w urzędowym polskim brzmieniu.

Do 2025 roku część branży opierała się na przepisach przejściowych dla substancji botanicznych „on hold”. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2025 w sprawie C-386/23 przesądził, że stosowanie oświadczeń zdrowotnych dla botanicals, które nie zostały zatwierdzone i nie są w wykazach, jest niezgodne z rozporządzeniem 1924/2006. Uderza to dokładnie w tę grupę: melisa, żeń-szeń, ashwagandha, mięta.

Praktyczny wniosek jest prosty i niewygodny. Jeżeli opis mieszanki mówi, co ona robi w organizmie, potrzebujesz podstawy w wykazie. Jeżeli podstawy nie ma, opis musi zejść do poziomu składu, proporcji i sposobu przygotowania. Nazwa numeryczna albo opisowa („Mieszanka nr 4”, „Mieszanka z melisą i rumiankiem”) rozwiązuje problem nazwy w kilkanaście minut pracy.

Drugi próg dotyczy Prawa farmaceutycznego. Produkt prezentowany jako mający właściwości leczenia lub zapobiegania chorobie może zostać potraktowany jak produkt leczniczy, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Postać zbliżona do leku, schemat dawkowania przypisany do jednostki chorobowej i wskazania wypisane jak w ulotce to trzy sygnały, które ten próg zbliżają. Ostateczną kwalifikację konkretnego produktu potwierdza prawnik.

Suplement diety nie może być stosowany jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. Zrównoważony sposób żywienia i zdrowy tryb życia są podstawą prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Informacja wymagana przy suplemencie diety, forma pełna

Ryzykowne sformułowania i bezpieczniejsze wersje

Zestawienie obejmuje materiały, które w tej branży powstają najczęściej: cennik konsultacji, etykietę mieszanki, opis na stronie, notatkę wydawaną klientowi i podpis pod postem. Kolumna z prawej wskazuje kierunek przepisania, a nie gotowy tekst do skopiowania.

Ryzykowne sformułowanieBezpieczniejsza wersja
„Mieszanka na tarczycę” jako nazwa produktu„Mieszanka nr 4” albo „Mieszanka z melisą i pokrzywą”, z pełnym składem i proporcjami na etykiecie. Nazwa odsyłająca do narządu albo choroby jest oświadczeniem zdrowotnym
„Ziółka na nadciśnienie, sprawdzone od pokoleń”Nazwa opisowa plus skład. Tradycyjne stosowanie nie jest podstawą oświadczenia zdrowotnego w rozumieniu rozporządzenia 1924/2006
„Zioła nie mają skutków ubocznych, bo są naturalne”„Zioła wchodzą w interakcje z lekami. Powiedz nam, co przyjmujesz”. Twierdzenie o braku działań niepożądanych jest twierdzeniem bez pokrycia, a przy lekach bywa niebezpieczne
„Konsultacja zielarska: ustalimy przyczynę Twoich dolegliwości”„Konsultacja zielarska: rozmowa o dolegliwościach, diecie i trybie życia, zakończona propozycją mieszanki. Nie obejmuje rozpoznawania chorób”
„Wywiad zdrowotny” i „karta pacjenta” w cenniku oraz w dokumentach„Konsultacja” i „notatka z konsultacji”. Słownictwo medyczne buduje przekonanie o świadczeniu zdrowotnym szybciej niż treść oferty
„Ashwagandha obniża poziom kortyzolu i redukuje napięcie nerwowe”Nazwa surowca i zawartość w porcji, bez opisu działania. Po wyroku C-386/23 oświadczenia dla roślin w statusie „on hold” nie mają bezpiecznej podstawy
„Melisa na bezsenność, żeń-szeń na koncentrację”Ten sam problem co wyżej. Jeżeli chcesz opisać działanie, sprawdź, czy dla danego składnika istnieje oświadczenie w wykazie z rozporządzenia 432/2012, i użyj go w urzędowym brzmieniu
„Dawkowanie: 3 razy dziennie po łyżce, kuracja 6 tygodni, przy niedoczynności”„Sposób przygotowania: łyżka na szklankę wrzątku”. Schemat dawkowania przypisany do jednostki chorobowej zbliża produkt spożywczy do kategorii leku
„Mieszanka wspierająca w chorobie nowotworowej”Brak bezpiecznej wersji. Choroby onkologiczne są wymienione wprost w art. 67zj ust. 1 pkt 2, a odbiorcą bywa osoba w trakcie leczenia
„Ziółka dla dzieci na odporność i na spokojny sen”Brak bezpiecznej wersji z obietnicą efektu. Małoletni są wymienieni wprost w art. 67zj ust. 1 pkt 2. Zostaw skład i informację o grupie wiekowej, do której produkt jest przeznaczony
„Naturalna alternatywa dla antybiotyku”Brak bezpiecznej wersji. Porównanie do leku jest twierdzeniem o właściwościach leczniczych, a sugestia zastąpienia leczenia zbliża komunikat do art. 67zn
„Antybiotyki wyjaławiają organizm, u nas znajdziesz łagodniejszą drogę”Usuń. Twierdzenie o szkodliwości metody zgodnej z aktualną wiedzą medyczną to drugi człon art. 67zn, czyli tor z jawnym rejestrem
Opinia na stronie: „po trzech miesiącach ziół TSH wróciło do normy”Usuń z opinii nazwy chorób, nazwy leków i wyniki badań, potem włącz moderację nowych. Cudza wypowiedź na Twojej stronie jest Twoim przekazem
„Odstawisz leki, kiedy organizm się odbuduje”Brak bezpiecznej wersji. Sugerowanie rezygnacji z leczenia jest najcięższym wariantem wprowadzenia w błąd w tej kategorii
„Ostatnie słoiki z tegorocznego zbioru, kuracja tylko do niedzieli”„Dostępność sezonowa: zbiór 2026”. Presja czasowa przy produkcie zdrowotnym jest osobnym ryzykiem w reżimie nieuczciwych praktyk rynkowych

Co obowiązuje już dziś, a co dopiero wejdzie

Sporo ryzyk, o których czytasz przy okazji Lex Szarlatan, dotyczy zielarstwa od lat. Rozdzielenie reżimów pomaga ustalić, co poprawić natychmiast, a co można zaplanować.

ReżimKto egzekwujeStatus
Oświadczenia zdrowotne (1924/2006 i 432/2012)GIS i Komisja EuropejskaObowiązuje dziś przy każdym produkcie spożywczym, także przy mieszance sypanej do woreczka. Po wyroku C-386/23 obejmuje również rośliny wcześniej opisywane jako „on hold”
Nieuczciwe praktyki rynkowe (u.p.n.p.r.)UOKiK, kara do 10 procent obrotuObowiązuje dziś. Obietnice bez pokrycia, „brak skutków ubocznych”, presja czasowa i liczby bez źródła mieszczą się tu od dawna
Prawo farmaceutyczneGIFObowiązuje dziś. Wchodzi w grę, gdy mieszanka jest prezentowana jak lek: wskazania, dawkowanie przy chorobie, postać farmaceutyczna
Polityki platform reklamowychMeta, Google, TikTokObowiązują dziś i bywają ostrzejsze od prawa. Blokada konta reklamowego przychodzi bez postępowania i bez terminu na odwołanie
Lex Szarlatan, art. 67zj i art. 67znRzecznik Praw PacjentaJeszcze nie obowiązuje. Ustawa czeka na podpis Prezydenta i wejdzie w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw

Sejm uchwalił nowelizację 3 lipca 2026, poprawki Senatu przyjął 31 lipca i tego samego dnia tekst trafił do Prezydenta, który ma na podpis 21 dni. Daty dziennej wejścia w życie nikt dziś nie poda, bo aktu nie ma jeszcze w Dzienniku Ustaw. Realnie chodzi o koniec 2026 roku.

Sankcja z nowych przepisówWymiar
Kara pieniężna (art. 68 ust. 1)do 1 000 000 zł, może być nakładana wielokrotnie, nie wcześniej niż 6 miesięcy po uprawomocnieniu poprzedniej
Decyzja nakazująca zaniechanie (art. 67zl)rygor natychmiastowej wykonalności, do tego publikacja decyzji na koszt podmiotu
Publiczne ostrzeżenie i decyzja tymczasowa (art. 64a)ostrzeżenie przed zakończeniem postępowania oraz jednorazowa decyzja tymczasowa na maksymalnie miesiąc
Kara osobista dla kierownika podmiotu (art. 69b)do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia, za umyślne działanie lub zaniechanie
Jawny rejestr i przekierowanie domeny (art. 67zn ust. 2 do 5 oraz ust. 10)wpis z nazwą podmiotu i nazwą domeny, a następnie przekierowanie ruchu przez operatora w 7 dni od wniosku Rzecznika

Przegląd gabinetu: osiem kroków

  1. Wypisz miejsca, w których opisujesz konsultację i mieszanki: strona, cennik, etykiety, wizytówka Google, sklep internetowy, przypięte posty, bio, szablony maili i teksty reklam.
  2. Przejrzyj nazwy wszystkich mieszanek. Każdą, która zawiera nazwę narządu, choroby albo objawu, przenieś na nazwę opisową lub numeryczną. To najszybsza pojedyncza poprawka w tej branży.
  3. Sprawdź, czy przy którymkolwiek składniku podajesz działanie. Jeżeli tak, zweryfikuj je wobec wykazu z rozporządzenia 432/2012 i użyj urzędowego polskiego brzmienia. Dla ziół przyjmij, że status „on hold” nie jest już podstawą.
  4. Zamień w cenniku i w dokumentach słownictwo medyczne: „pacjent” na „klient”, „wywiad zdrowotny” na „konsultacja”, „zalecenia” na „propozycja mieszanki”.
  5. Wytnij porównania do leków oraz zdania o szkodliwości leczenia farmakologicznego. To osobna kategoria ryzyka na torze art. 67zn i przypis pod tekstem jej nie złagodzi.
  6. Sprawdź osobno wszystko, co dotyczy dzieci, ciąży, chorób onkologicznych i chorób przewlekłych o ciężkim przebiegu. Te pozycje przejrzyj w pierwszej kolejności.
  7. Dopisz do formularza i do notatki z konsultacji zdanie o tym, że konsultacja nie zastępuje wizyty u lekarza, oraz rubrykę na leki przyjmowane przez klienta (interakcje).
  8. Zapisz w rejestrze zmian, co i kiedy poprawiłeś (data, poprzednie brzmienie, nowe brzmienie, powód), i odłóż w kalendarzu dzień na powtórkę po publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw.

Od czego zacząć

Jeżeli masz dziś godzinę, zrób krok 2. Nazwy mieszanek są jednocześnie najbardziej widocznym i najłatwiejszym do naprawienia elementem oferty, a każda z nich powtarza się na etykiecie, w sklepie i w cenniku, więc jedna zmiana zdejmuje ryzyko z kilku miejsc naraz.

Możesz też zacząć od sprawdzenia, ile tego w ogóle jest. Darmowy skaner Audytora pobiera treść podanego adresu i pokazuje listę trafień z podziałem na wagę ryzyka, bez rejestracji. Pokazuje ryzyko w komunikacji i nie wydaje ocen prawnych.

Ten artykuł opisuje ryzyko komunikacji marketingowej i nie jest poradą prawną. Nie ocenia też samych metod ani surowców, bo przedmiotem nowych przepisów jest sposób ich oferowania. Kwalifikacja konkretnego produktu jako żywności albo produktu leczniczego oraz wymagania wobec Twojej formy działalności to sprawy dla prawnika.

Częste pytania

Sprzedaję zioła od dwudziestu lat i nikt nigdy nie miał zastrzeżeń. Co się zmienia?+

Zmieniają się dwie rzeczy niezależnie od siebie. Wyrok C-386/23 z kwietnia 2025 zamknął praktykę opierania oświadczeń na statusie „on hold” dla roślin, więc opisy działania melisy, ashwagandhy czy żeń-szenia straciły podstawę, na którą wcześniej się powoływano. Osobno dochodzi Lex Szarlatan, który po wejściu w życie da Rzecznikowi Praw Pacjenta narzędzie wobec usług opisanych jako lecznicze. Sama sprzedaż ziół nie jest przedmiotem żadnej z tych zmian.

Jak nazwać mieszankę, skoro klient szuka „ziół na tarczycę”?+

Nazwa produktu i treść, po której klient trafia, to dwie różne warstwy. Artykuł poradnikowy o tym, jakie zioła bywają stosowane tradycyjnie w danym kontekście, jest treścią informacyjną. Nazwa handlowa i etykieta są przekazem o właściwościach produktu i tam zapotrzebowanie klienta niczego nie zmienia. Praktyczne wyjście: nazwa opisowa lub numeryczna na produkcie, a wyszukiwalność buduj treścią, w której nie sprzedajesz efektu.

Czy mogę zapytać klienta o choroby i przyjmowane leki?+

Tak, i warto to robić, bo zioła wchodzą w interakcje z lekami. Ryzyko nie leży w pytaniu, tylko w tym, co robisz z odpowiedzią. Jeżeli na podstawie rozpoznania klienta układasz kurację przypisaną do tej choroby, budujesz przekonanie, że dostaje leczenie. Jeżeli zbierasz tę informację po to, żeby sprawdzić interakcje i odesłać do lekarza tam, gdzie trzeba, nazwij to wprost w formularzu. Pamiętaj też, że to są dane o zdrowiu i podlegają osobnym obowiązkom przy przetwarzaniu.

Czy tradycyjne stosowanie zioła wystarczy jako uzasadnienie opisu?+

Nie w reżimie oświadczeń zdrowotnych. Rozporządzenie 1924/2006 wymaga oświadczenia zatwierdzonego i wpisanego do wykazu, a długość stosowania nie zastępuje tej podstawy. Osobną kategorią są tradycyjne produkty lecznicze roślinne z pozwoleniem na dopuszczenie do obrotu, które mają własne wskazania w dokumentacji rejestracyjnej. Jeżeli sprzedajesz taki produkt, poruszasz się w reżimie Prawa farmaceutycznego, i wtedy obowiązują cię jego zasady, nie zasady dla żywności.

Co grozi konkretnie i czy stracę stronę?+

Na torze art. 67zj przewidziano decyzję nakazującą zaniechanie z rygorem natychmiastowej wykonalności, publikację tej decyzji na koszt podmiotu oraz karę do miliona złotych, która może być nakładana wielokrotnie. Wpis do jawnego rejestru z nazwą domeny i przekierowanie ruchu w ciągu 7 dni należą do art. 67zn, czyli do przepisu o dezinformacji medycznej. Dla gabinetu zielarskiego oznacza to, że nazwa mieszanki domeny nie dotyka, ale treści o szkodliwości leczenia farmakologicznego mogą tam prowadzić.

Od kiedy to obowiązuje?+

Jeszcze nie obowiązuje. Ustawa trafiła do Prezydenta 31 lipca 2026, termin na podpis wynosi 21 dni, a wejście w życie następuje po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Realnie mówimy o końcu 2026 roku. Przepisy o oświadczeniach zdrowotnych obowiązują natomiast już dziś i to one dotyczą etykiet oraz opisów w sklepie, więc przegląd nazw ma sens niezależnie od kalendarza legislacyjnego.

Czytaj dalej

Zobacz, co widać na Twojej stronie

Skaner pobiera treść podanego adresu i pokazuje, ile i jakich ryzyk znalazł. Bez rejestracji i bez płatności.

Skanuj za darmo

Materiał ma charakter informacyjny i opisuje ryzyko komunikacji marketingowej. Nie jest poradą prawną ani opinią prawną w indywidualnej sprawie. Stan prawny na dzień 12 sierpnia 2026.